<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nikodem Sakson</title>
	<atom:link href="http://www.nikodemsakson.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nikodemsakson.pl</link>
	<description>Doradztwo w Produkcji Pieczarek</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Mar 2012 07:56:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Chowanie głowy w piasek nie rozwiązuje problemu</title>
		<link>http://www.nikodemsakson.pl/chowanie-glowy-w-piasek-nie-rozwiazuje-problemu/</link>
		<comments>http://www.nikodemsakson.pl/chowanie-glowy-w-piasek-nie-rozwiazuje-problemu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 May 2011 11:47:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nikodem Sakson</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nikodemsakson.pl/?p=816</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczynając swoje uczestnictwo w dyskusji na forumpieczarki.pl, miałem nadzieję, że pozwoli ona na obiektywne, przynajmniej częściowo wolne od emocji, przyjrzenie się problemom nurtującym producentów pieczarki. Takim zagadnieniem niewątpliwie jest współpraca z kompostownią – producentem podłoża. Współpraca wywołująca sporo emocji, ale jednocześnie konieczna – na pewno przez wiele lat i to z większością producentów pieczarki. Na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpoczynając swoje uczestnictwo w dyskusji na forumpieczarki.pl, miałem nadzieję, że pozwoli ona na obiektywne, przynajmniej częściowo wolne od emocji, przyjrzenie się problemom nurtującym producentów pieczarki. Takim zagadnieniem niewątpliwie jest współpraca z kompostownią – producentem podłoża. Współpraca wywołująca sporo emocji, ale jednocześnie konieczna – na pewno przez wiele lat i to z większością producentów pieczarki. Na ten problem mogę już obecnie spojrzeć bardziej z dystansu, tym bardziej, że nie uczestniczę już w relacjach kompostownia – producent pieczarki. <span id="more-816"></span>Do zajęcia się tym problemem na moim blogu zmotywowało mnie zablokowanie mojej odpowiedzi na tym forum. Oczywiście administrator portalu ma prawo dopuszczać takie treści, jakie uzna za stosowane. Z reguły odnosi się to do niestosownej formy, ale zwykle nie do poglądów. Moja wypowiedź ma także uświadomić uczestnikom FORUM, że brak tej odpowiedzi, to nie moje unikanie dyskusji, a tylko świadomy wybór administratora. Oto jej treść:</p>
<p>„P.S. Oczywiście, słuszna uwaga. Chodzi o zmniejszenie do 800 p.p.m. Pomyłka, przepraszam. Na stronie „Nikodem Sakson” już jest poprawione.</p>
<p>Niestety, dyskutujemy o dwóch różnych sprawach. Poprzednia moja informacja wyjaśnia, dlaczego latem następuje wzrost temperatur nawet standardowego podłoża. Nadaktywność tylko wzmaga problem. Nadaktywne podłoże można rozpoznać po tym, że stoi słoma z kakingu po wprowadzeniu do okrywy, ściśnięte podłoże kłuje w ręce i wystają długie, żółte źdźbła słomy. Nadaktywne podłoże to efekt braku rozwłóknienia słomy w trakcie produkcji podłoża fazy I. Źdźbła słomy są obrośnięte, ale nie przerośnięte grzybnią. Po wyciągnięciu słoma jest „omłócona” z grzybni i mikroorganizmy po zetknięciu się z powietrzem rozpoczynają swoją aktywność. Odnośnie do roli cukrów prostych mamy różne zdania. Według mnie to defekt. Grzybnia korzysta bezpośrednio z łatwo rozpuszczalnych związków azotowych.</p>
<p>Okres przerostu i kończenie jego na półce to inna kwestia, niekoniecznie długości pozostawania w tunelu przerostowym, a jakości podłoża fazy I. Podłoże może przebywać w tunelu 17 dni i może być słabo przerośnięte.</p>
<p>Jakość podłoża będzie zawsze zróżnicowana, tak jak i pieczarek. Problem jest w wielkości jej zmienności. O jakości decyduje technologia w kompostowni. Konflikt o jakość wpisany jest w system satelitarny produkcji pieczarki. Ten konflikt uosabiany był ze mną, „rzeczoznawcą”, chociaż zawsze rozstrzyga osoba kierująca kompostownią. Ma on podtekst ekonomiczny, a rozwiązywany będzie we wzajemnych kontaktach, dzisiaj głównie za pośrednictwem specjalisty z kompostowni. Relacje kompostownia – producent pieczarki to sfera kontaktów wyłącznie między tymi podmiotami. Nikt inny nie ma na to wpływu.</p>
<p>Jakość podłoża to w dużej mierze gra z przyrodą, z obiektywnym brakiem wiedzy o kompostowaniu i ludźmi produkującymi.</p>
<p>Bez względu na podawane informacje z kompostowni trzeba umieć ocenić podłoże i dostosować własne postępowanie do jego wymagań. Wynika to z systemu produkcji pieczarki w Polsce, a także w Holandii. To również interes producenta pieczarki, aby z dostępnych surowców „wycisnąć” jak najwięcej.</p>
<p>Problem zachowania podłoża na półce jest znacznie szerszy. Ważne są m.in. takie czynniki, jak: rodzaj podłoża i jego ilość, dodatek do nakładanego podłoża, gęstość podłoża, ilość wlewanej wody, a także dalsze postępowanie z podłożem. To wszystko wpływa na zachowanie podłoża i uzyskany plon. Na podłożu z tej samej pryzmy i w tym samym zakładzie uzyskuje się plony różniące się kilkoma kilogramami.</p>
<p>Nikodem Sakson”</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Podstawowy konflikt w relacji kompostownia i jej klient odnosi się do jakości podłoża. Jako taki jest najtrudniejszy do rozwiązania ze względu na problemy z jednoznaczną oceną jakości podłoża oraz braku odpowiedzi na pytanie, w którym momencie można stwierdzić, że nastąpiła utrata jakości i w jakim stopniu? Trudność ta jest większa, gdy odnosi się do wielkości uzyskiwanego plonu, a nie cech podłoża. Tej granicy w odniesieniu do plonu nikt nie wyznaczył i raczej trudno się spodziewać, aby została w najbliższym czasie wyznaczona. Wynika to z prostego faktu, że wpływa na plon także prowadzona uprawa. No i oczywiście, czy granicą tą jest 25, czy 27, czy 30 kg/m<sup>2</sup>, a problem jeszcze komplikuje jakość uzyskiwanych owocników. Praktyka wskazuje, że podczas kilkutygodniowej obniżki plonów zauważanej w wytwórni podłoża i obejmującej szerokie grono klientów podejmowane są działania reklamacyjne. Zresztą zwykle bezskuteczne. Inaczej sprawa wygląda z takimi wadami, jak brak przerostu podłoża – tu sprawa jest bardziej jednoznaczna. Co nie oznacza, że oczywista. Do tej samej kategorii należą infekcje podłoża fazy III zieloną pleśnią</p>
<p>Współpraca z kompostownią w systemie satelitarnym prowadzona jest na kilka sposobów:</p>
<ol>
<li>Dywersyfikacja dostaw od 2–3 dostawców.      Szczególnie powszechna jest w większych pieczarkarniach. O takiej praktyce      w Belgii można dowiedzieć się z najnowszego 17. numeru Mushroom Business,      w którym na stronie 5 zamieszczono artykuł „Philippe Lesage” (John      Peetters). Wspomniany producent kupuje podłoże u trzech dostawców,      uprawiając pieczarki na powierzchni 5320 m<sup>2</sup>, w 18 halach, w      cyklu 4–5-tygodniowym. Strategia taka pozwala na zmniejszenie ryzyka      związanego ze zmienną jakością występującą okresowo w kompostowni. Z      reguły zmiany te nie nakładają się na siebie i występują w innym okresie,      łatwiej jest ocenić wpływ własnego postępowania na wykorzystanie podłoża      oraz zmienić dostawcę na części uprawy. Poza tym ułatwia to negocjacje      cenowe oraz ewentualne postępowanie reklamacyjne.</li>
<li>Jeden dostawca. Zwykle      znajdujący się w najbliższej odległości od wytwórni, co zmniejsza koszty i      ryzyko transportu. Z taką strategią wiąże się zwykle przekonanie, że to      jeden z najlepszych dostawców i zaufanie, że w razie pojawienia się u      niego problemów z jakością podłoża, to on je przynajmniej w części      zrekompensuje oraz przekonanie, że ryzyko utraty jakości jest niewielkie.      Zaletą tego rozwiązania jest łatwiejsze dopasowanie technologii uprawy      pieczarki do jakości podłoża i przewidywalność zmiany jakości w ciągu      roku, wynikająca często z wieloletniej współpracy.</li>
<li>Gotowość do zmiany dostawcy w      razie zmiany jakości podłoża; korzystanie, gdy jest najlepsze i wycofanie      się, gdy są problemy oraz wykorzystywanie okazji cenowych wynikających z      zamieszania na rynku podłoża.</li>
</ol>
<p>Oczywiście można mówić o innych sposobach współpracy, ale ich znaczenie jest marginalne. Tym bardziej, że coraz trudniejsze jest kupno podłoża na tzw. wolnym rynku, ponieważ w wytwórniach uważanych za najlepsze są małe szanse na jego zakup.</p>
<p>Oddzielnym zagadnieniem jest reklamacja. Wynika to w dużej mierze z subiektywnej oceny jakości podłoża, jak i prowadzonej polityki kompostowni w tym zakresie. Sytuację tę powoduje brak własnych uregulowań tej kwestii, brak standardów w branży, przewlekłość postępowania sadowego, jak i nieprzewidywalność w wyroków w sądach gospodarczych.</p>
<p>Zupełnie innym, definitywnym rozwiązaniem problemu jest budowa własnej kompostowni przez grupę producentów czy też w dalszej perspektywie, wiązanie się kapitałowe z kompostowniami.</p>
<p>Z czego wynika trudność racjonalnego rozwiązania konfliktu, dotyczącego jakości podłoża? W dużej mierze z braku procedur zadowalających obie strony, jak i podejścia wielu producentów pieczarki. Prezentują oni postawę, która określam jako niebiznesową.  Wciąż mamy do czynienia z przewagą emocji nad twardym podejściem biznesowym.</p>
<p>Zamykanie dyskusji na Forum, jak i poza nim, prowadzi do zmniejszenia innowacyjności polskiego pieczarkarstwa. Brak wymiany informacji utrudnia zarówno tworzenie innowacji, jak i ich weryfikację i upowszechnienie. W obecnej sytuacji jest tak, że osoba mająca problem woli ponieść straty, niż zasięgać porady u osoby – źródła ocenianego jako niegodne, lub u takiej, którą należy ukarać przez eliminowanie z rynku. Tyle, że obecnie ta osoba czy źródło akurat w tej sytuacji nic nie traci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nikodemsakson.pl/chowanie-glowy-w-piasek-nie-rozwiazuje-problemu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obieg informacji w systemie satelitarnym produkcji pieczarki</title>
		<link>http://www.nikodemsakson.pl/obieg-informacji-w-systemie-satelitarnym-produkcji-pieczarki/</link>
		<comments>http://www.nikodemsakson.pl/obieg-informacji-w-systemie-satelitarnym-produkcji-pieczarki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 May 2011 10:27:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nikodem Sakson</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nikodemsakson.pl/?p=806</guid>
		<description><![CDATA[Polska wzorem Holandii, jak i ze względu na swoje uwarunkowania historyczne rozwinęła produkcje pieczarki w systemie satelitarnym. System ten ulega przemianom. Kierunek zmian to jego integracja, co będzie także miało wpływ na obieg informacji. Jaki jest przepływ informacji i jakie są potencjalne potrzeby na ich rozpowszechnianie? W systemie satelitarnym wyodrębnia się trzy podstawowe sektory, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska wzorem Holandii, jak i ze względu na swoje uwarunkowania historyczne rozwinęła produkcje pieczarki w systemie satelitarnym. System ten ulega przemianom. Kierunek zmian to jego integracja, co będzie także miało wpływ na obieg informacji. Jaki jest przepływ informacji i jakie są potencjalne potrzeby na ich rozpowszechnianie?<span id="more-806"></span></p>
<p>W systemie satelitarnym wyodrębnia się trzy podstawowe sektory, które muszą między sobą wymieniać informacje, a także wewnątrz każdego z nich ich obieg musi być właściwy:</p>
<ol>
<li>Sektor produkcji surowców      i usług</li>
<li>Sektor produkcji pieczarki</li>
<li>Sektor zbytu.</li>
</ol>
<p>Najlepiej zorganizowany jest przepływ informacji miedzy sektorem surowców (kompostownie, wytwórnie okrywy, dostawcy środków ochrony czy dystrybutorzy grzybni) a producentami pieczarki. Wykorzystuje się do rozpowszechniania informacji Biuletyn poprzez reklamy i jego wykup oraz rozprowadzanie wśród producentów pieczarki, docieranie bezpośrednio do nich poprzez zatrudnionych specjalistów oraz własne strony internetowe. Do tego celu służą także wystawy branżowe, organizowane seminaria i szkolenia. Na ten cel, jak się szacuje branża wydaje od około 800 tys. zł do 1 mln zł rocznie, nie licząc płac specjalistów pracujących w terenie.</p>
<p>Z kolei nie rozwija żadnych działań sektor zbytu, który bezpośrednio kontaktuje się z dostawcami. W innej sytuacji znajduje się sektor produkcji pieczarki. Produkcja pieczarki powinna mieć stałe zapotrzebowanie na informacje przydatne w podejmowaniu decyzji o zakresie i rozwiązaniach inwestycyjnych, zmianach w technologii produkcji pieczarki, dostępności, jakości surowców do produkcji oraz możliwościach zbytu, szczególnie na dotyczące eliminowania strat powodowanych przez błędy w prowadzonych uprawach, jak i działaniach pozwalających na obniżkę kosztów. Tym bardziej, że liczba podmiotów, która powinna wykorzystywać informacje jest bardzo duża, bo sięga kilku tysięcy. Zarówno zainteresowanie, jak i źródła informacji rozproszone są praktycznie na terenie całego kraju. Praktycznie liczba podmiotów, które aktywnie z informacji korzystają nie przekracza 500–800 osób.</p>
<p>Głównym kanałem rozpowszechniania informacji między producentami pieczarki są ich osobiste kontakty. Do celów rozpowszechniania informacji wykorzystywany jest także Internet, ale ciągle w niewielkim zakresie. Na forach producenci wymieniają się informacjami. Nie kontrolują oni obecnie żadnego medium, na funkcjonowanie którego mieliby wpływ, poza FORUM. Natomiast na firmowych stronach internetowych dominują informacje o charakterze promocyjnym.</p>
<p>Jaka jest wobec tego sytuacja i co można prognozować na przyszłość? Można postawić dwie warte rozważenia tezy:</p>
<ol>
<li>Aktualny system      informacyjny jest wydolny i zaspokaja potrzeby branży w obecnym kształcie      organizacyjnym i funkcjonalnym. Jak go wobec tego opisać? Zakres      potrzebnej informacji jest stosunkowo niewielki. Jest ona sprawnie      rozpowszechniana poprzez bezpośrednie kontakty osobiste, uzupełniane przez      Biuletyn i Pieczarkarza oraz Internet. Brak zorganizowanych form rozpowszechniania      informacji, jak kursy i seminaria, jest w tej sytuacji uzasadniony i      ponoszenie dodatkowych kosztów na ich prowadzenie jest w tej sytuacji      zbędne. Wzrost produkcji wynika obecnie ze wzrostu skali, a brak innowacji      uzasadnia brak popytu na informacje. Poza tym docierający do swoich      klientów reprezentanci sektora produkującego surowce, głównie podłoża, są      w stanie dotrzeć do wszystkich potencjalnych odbiorców i przekazać      potrzebne informacje.</li>
<li>System jest      dysfunkcjonalny. Zanik masowych form przekazu, brak przepływu informacji w      Internecie, obecny poziom przekazywanych informacji w kwartalnikach jest      taki, że nie spełnia oczekiwań lub jest niekorzystny dla części      uczestników systemu produkcji i jego obsługi. Dodatkowym czynnikiem jest      brak nawyku szukania informacji i wykorzystywania ich w procesach      decyzyjnych. Towarzyszy często temu zjawisku przekonanie o własnej      wszechwiedzy.</li>
</ol>
<p>Polski system produkcji pieczarki wzoruje się na systemie holenderskim. Porównując sytuację w obydwu krajach należy zwrócić uwagę na kilka towarzyszących zjawisk z zakresu upowszechniania informacji.</p>
<ol>
<li>W przeszłości państwo      holenderskie utrzymywało szkolę i zespoły doradcze dla producentów      pieczarki. Pozwalało to na rozwój poprzez poprawę efektywności i wraz ze      sprzyjającymi warunkami ekonomicznymi zbudowały potęgę tej branży.</li>
<li>Spadek produkcji wywołany      rozwojem produkcji w Polsce i towarzyszący mu zanik innowacyjności,      likwidacja szkoły, sprywatyzowanie doradztwa i zanikający system nauki,      przyczyniły się do utraty pozycji Holandii w branży. Tendencja ta się      pogłębia, gdyż branża traci zdolność do dalszego samodzielnego      finansowania swego rozwoju. Jednocześnie nie udało się skomercjalizować      przekazu informacji. Tym bardziej, że sektor produkujący pieczarkę był      przyzwyczajony, że przez lata korzystał z zasobów informacji bezpłatnie.</li>
</ol>
<p>W Polsce jeszcze do niedawna powszechne było korzystanie z zasobów informacyjnych pieczarkarstwa holenderskiego. Obecnie wystarczające wydają się źródła krajowe. W takim wypadku powstają pytania jak powinien kształtować się system informacji dla producentów pieczarki?</p>
<p>Czy funkcjonująca strona internetowa, na której się znajdujemy w obecnym kształcie i kontrolowana przeze mnie spełnia oczekiwania takiego systemu? Jak sądzę, nie bardzo. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedź może ułatwić następująca wypowiedź zamieszczona na forumpieczarki.pl</p>
<p><em>Osobiście poleciłbym nową stronę p. Nikodema Saksona</em><em> </em><em><a href="../">http://www.nikodemsakson.pl/</a>. Jeżeli mnie pamięć nie myli jest doktorem dendrologii, który w latach 80-tych połknął pieczarkowego bakcyla. Niewątpliwą zasługą młodego doradcy z ODR Kościelec było wtedy rozpowszechnianie holenderskiego sposobu uprawy nowej odmiany Horst U3. Oczywiście pieczarkarze nie zapomną „rzeczoznawcy” z kompostowni. Do dziś, wiedza przekazywana przez Saksona, jest zdobywana przez doświadczenie „z drugiej ręki”. Podejmowane tematy są trafne, ale tylko sygnalizowane.</em><em> </em></p>
<p>Podstawowa informacja jest taka, że jestem postrzegany jako ktoś spoza systemu produkcji pieczarki ze względu na rolę ”rzeczoznawcy” oraz że przekazywane informacje są z „drugiej ręki” i mimo że są trafne, to są tylko sygnalizowane.</p>
<p>Jakie wnioski płyną z tej wypowiedzi?</p>
<ol>
<li>Oznacza to, że system informacji      przeznaczony dla producentów pieczarki musi być przez nich zarządzany. To      oni powinni dobierać tematy, autorów oraz decydować o szczegółowości      informacji. Ale istnieje pewne zagrożenie, ponieważ nie wiadomo co zrobić      z informacjami i autorami nieznanymi potencjalnym redaktorom. Czy      wiarygodne (prawdziwe) będą zamieszczane tak informacje. Przykładem na      taką „prawdziwość” są informacje o mojej osobie. Po pierwsze, nigdy nie      zajmowałem się dendrologią, uczestniczyłem tylko w zajęciach z tego      przedmiotu podczas studiów, tak jak każdy student ogrodnictwa. Nie byłem      także doradcą w WOPR Kościelec. Owszem, pracowałem tam, ale w zupełnie      innym charakterze, a moje zainteresowanie się pieczarką to przypadek,      który nie ma nic wspólnego z tamtym miejscem pracy. Wdrażanie U-3 to okres      pracy w INTRCHAMPIE Ruchocice. Informacje o mojej osobie są dostępne na      wymienionej stronie oraz we wstępach do książek. Takie rozważania świadczą      o tym, że informacja wymieniana między producentami, także ta bezpośrednia,      może być przekłamana i powinna być weryfikowana.</li>
<li>Oczekiwane są informacje z „pierwszej      ręki”. Można rozumieć ten postulat dwojako. Informacja powinna pochodzić      od twórcy – specjalisty naukowca lub praktyka – producenta pieczarki.      Postulat ten jest nierealny. Nauka praktycznie nic lub niewiele wnosi      innowacji do naszej branży, a sami naukowcy nie są zainteresowani      rozpowszechnianiem informacji i współpracą z producentami. Producent nie      jest też dobrym bezpośrednim źródłem informacji, ponieważ po pierwsze,      coraz mniej jest chętnych do dzielenia się swoją wiedzą ze względu na      konkurencję, i będzie się to nasilać. Z reguły informacje pochodzące od      producentów dotyczą warunków produkcyjnych, często trudnych, i dlatego nie      można ich wykorzystać. Wymagają one obróbki i weryfikacji na szerszą      skalę.</li>
<li>Zakres i „szczegółowość”      przekazywanych informacji. W przekazie informacji istnieje sprzeczność      między objętością komunikatu, a chęcią jego odbioru i analizy. Przeważa      pogląd, że w systemach informacyjnych komunikat powinien być krótki i      jednoznaczny. Reszta informacji powinna być pozyskiwana z systemu wiedza;      książki, bazy danych. Ma to być raczej sygnał niż rozwiązanie. Tak      pojmowane przeze mnie funkcjonowanie systemu informacji wpływa na długość      i treść komunikatów zamieszczanych na stronie. Na zmienionej stronie      problem ten będzie rozwiązany inaczej.</li>
</ol>
<p>Te rozważania stanowią podstawę proponowanych zmian na stronie. Wydzielony został system informacyjny dla producentów pieczarki z własnym adresem. Ma on w przyszłości spełniać prezentowane powyżej oczekiwania. Do końca roku będzie się on rozwijał zarówno odnośnie do treści, jak i formy. Potem, jeżeli nie będzie mógł się przekształcić w serwis niezależny, przykładowo kontrolowany przez grupy lub grupę producencką, jego dalsze funkcjonowanie wobec przytoczonych powyżej argumentów może stracić sens. Moim zdaniem jest potrzebne istnienie i rozwój takiego systemu informacyjnego, głównie ze względu na łatwy dostęp i niski koszt oraz aktualność. Moje przekonanie wynika także z faktu, że obecny system oceniam jako dysfunkcjonalny i niespełniający oczekiwań w najbliższej przyszłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nikodemsakson.pl/obieg-informacji-w-systemie-satelitarnym-produkcji-pieczarki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

